Czy koronawirus przenosi się przez jedzenie?
09.03.2020 | Zdrowie, Lifestyle

Czy koronawirus może przenosić się na ludzi przez jedzenie?

Dzisiaj rano, co staje się niestety przykrą tradycją, dowiedzieliśmy się o kolejnych przypadkach zakażenia koronawirusem na terenie Polski. Na chwilę obecną mamy już ponad 5 000 osób z potwierdzoną obecnością wirusa z Chin w ich organizmach. Gdy do tego dodamy – wg danych Ministerstwa Zdrowia – ponad 2.000 hospitalizowanych z „podejrzeniem”, 100 000 osób zdrowych objętych prewencyjną kwarantanną oraz ponad 50 000 osób znajdujących się pod nadzorem epidemiologicznym to nic dziwnego, że zaczynają nam chodzić różne myśli po głowach. Niestety, nie ma najmniejszego powodu wierzyć w to, że jakaś magiczna siła roztoczy nad naszym krajem parasol ochronny, który obroni nas przed kolejnymi zachorowaniami. Wręcz odwrotnie – kolejne zachorowania na pewno będą i trzeba się do nich jak najlepiej przygotować.

Maseczka ochronna przed koronawirusem

Nasze obawy są uzasadnione. Czytamy coraz więcej, pytamy coraz więcej, edukujemy się ze wszystkich możliwych źródeł. I słusznie. Kilkanaście dni temu „pytaniem na topie” w Europie Zachodniej i w USA była obawa przed zamawianiem paczek z Chin z popularnych – także w Polsce – serwisów typu Wish czy AliExpress. Na to pytanie jednoznacznie odpowiedziało rządowe Centrum Kontroli i Prewencji Chorób działające przy amerykańskim Departamencie Zdrowie, które w oficjalnym komunikacie stwierdziło, że nie ma dowodów na to aby obawiać się rozprzestrzeniania wirusa w paczkach i kartonach z Chin. Dzisiaj nurtującym nas pytaniem jest koronawirus, a jedzenie.

Czy koronawirus przenosi się przez jedzenie?

Dzisiaj jednak od samego rana naszą mailową skrzynkę kontaktową zasypują pytania zaniepokojonych Klientów czy istnieje ryzyko przenoszenia koronawirusa przez żywność i czy usługa cateringu dietetycznego jest bezpieczna.

Naukowcy i eksperci z całego świata wciąż „uczą się” wirusa SARS-CoV-2 i wywoływanej przez niego choroby COVID-19 (corona-virus-disease-2019). I choć wszyscy zgodnie twierdzą, że wciąż wielu rzeczy nie wiemy, to jednak dobrą wiadomością jest to, że nie ma na świecie ani jednego przypadku, który mógłby sugerować, że doszło do zakażenia koronawirusem poprzez jedzenie. To co wiemy na pewno, to fakt, że SARS-CoV-2 przenosi się drogą kropelkową przez nos lub usta gdy osoba zarażona kaszle, kicha lub po prostu wydycha powietrze. Wirus do rozprzestrzeniania potrzebuje żywego nosiciela, a żywność poprzez swój profil mikrobiologiczny nie zapewnia do tego korzystnych warunków. Szanse na to, aby wirus mógł transmitować się przez żywność są w „najlepszym” wypadku nikłe – po prostu wirus by nie przetrwał w swojej aktywnej formie w takich warunkach. Innymi słowy, możemy z dość dużym prawodpodobieństwem założyć, że koronawirus nie przenosi się na ludzi przez jedzenie.

Profesor Benjamin Chapman, ekspert ds. bezpieczeństwa żywności z uniwersytetu North Carolina w Stanach Zjednoczonych nazywa prawdopodobieństwo przenoszenia wirusa poprzez jedzenie „ekstremalnie niskim”. Z kolei na blogu prowadzonym przez ekspertów z Uniwersytetu Harvarda czytamy, że wirus najprawdopodobniej jest zabijany w procesie obróbki termicznej pożywienia (gotowanie, pieczenie, smażenie). I choć nie można definitywnie i z całą stanowczością wykluczyć, że nikt nigdy nie zarazi się poprzez żywność, to takie przypadki należy rozpatrywać w kategoriach sporadycznych wyjątków, aniżeli reguły.

Wydaje się zatem, że największym ryzykiem kiedy możemy się zarazić koronawirusem „przez żywność” jest sytuacja, w której osoba zarażona COVID-19 będzie stała koło Ciebie w samoobsługowym sklepie spożywczym i w momencie gdy będziecie razem sięgać po ostatnią kiść bananów ona kichnie, a kropelki z wirusem trafią na Twoją dłoń, którą Ty następnie podrapiesz się po nosie. Rodzi się zatem pytanie co jeść i gdzie robić zakupy w trakcie epidemii koronawirusa jeśli sklepowe półki w supermarketach zaczynają świecić pustkami?

Zamawianie jedzenia online ma teraz sens?

Ludzie, którzy ze względów bezpieczeństwa zdecydują się na izolację i na odseparowanie od reszty społeczeństwa dalej będą potrzebowali jeść. Zdrowe jedzenie i zbilansowana dieta to podstawa naszej egzystencji niezależnie od tego czy stoi przed nami widmo jakiejkolwiek epidemii czy też nie. Jednak czy w tym konkretnym przypadku usługa jedzenia z dowozem do domu oferowana przez serwisy typu Pyszne.pl, UberEats czy Cateromarket ma sens?

Dostawa jedzenia online

Choć sprzedaż niemalże wszystkiego (oprócz maseczek i środków sanitarno-higienicznych) na całym świecie leci na łeb na szyję, to serwisy do zamawiania jedzenia online tego nie odczuwają. Wydaje się, że ma to swoje racjonalne uzasadnienie. Zamawiając jedzenie pudełkowe do domu nie musimy wybierać się na wycieczki do supermarketów, gdzie w skrajnych przypadkach, możemy być otoczeni przez nawet tysiące ludzi na terenie galerii handlowej. Nie musimy iść do restauracji, gdzie także nie unikniemy innych ludzi. I choć zarówno w galeriach handlowych, jak i barach i restauracjach nie ma jeszcze bezpośredniego niebezpieczeństwa, to każdy sposób na minimalizację ryzyk i eliminację zagrożeń jest dobry i godny pochwały. Gdy zamawiamy jedzenie do domu, to jedyną osobą z jaką się spotykamy jest nasz dostawca. Choć i tutaj nastąpiły pewne zmiany. Najpopularniejszy serwis do zamawania jedzenia online, Pyszne.pl, ogłosił, że wprowadza tzw. bezkontaktowe dostawy jedzenia. Kierowca będzie zobowiaząny zostawić jedzenie na wycieraczce.

Czy catering dietetyczny jest bezpieczny w trakcie koronawirusa?

Bezkontaktowy model dostaw został przez Pyszne.pl zaczerpnięty wprost z branży fit cateringów. W przypadku gdy zamawiamy catering dietetyczny z dostawą do domu także nie widzimy dostawcy - dostawy są w pełni bezkontaktowe i bezpieczne. Unikamy dostawcy, nie widzmy dostawcy, nie mamy możliwości zarażenia się od dostawcy. Jedzenie trafia do nas w godzinach wczesno-porannych pod nasze drzwi, w szczelnie zapakowanym pudełku, a my nie musimy się z nikim kontaktować.

Jak jednak wygląda sytuacja z jedzeniem przed dostawą? Jak wygląda proces przygotowania jedzenia do diety pudełkowej w okresie zagrożenia koronawirusem? Tutaj także uspokojamy, Niemal wszystkie cateringi bez wyjątku, wprowadziły nowe zaostrzone procedury bezpieczeństwa na terenie zakładu produkcyjnego i w jego obrębie. Choć od lat firmy cateringowe przestrzegają wysokich standardy higieny i bezpieczeństwa (wdrożone systemy oraz certyfikaty typu GMP/GHP oraz HACCP) to w zaistniałej sytuacji ryzyka epidemiologicznego wdrożone zostały dodatkowe procedury rekomendowane przez Ministerstwo Zdrowia oraz Światową Organizację Zdrowia (WHO). Dzięki temu:

  • przed wejściem na teren zakładu każdemu pracownikowi mierzona jest w sposób bezdotykowa temperatura ciała;
  • przez wejściem do budynku rozkładane są specjalne bakteriobójcze maty dekontaminacyjne i tworzone są strefy dezynfekacyjne;
  • pracownicy produkcyjni wykonują swoją pracę w jednorazowych rękawiczkach, maseczkach, czepkach i specjalnych fartuchach ochronnych;
  • narzucona została obowiązkowa dezynfekcja rąk w określonych przedziałach czasowych, niezależnie od tego czy ktoś był w toalecie czy wychodził na chwilę poza teren zakładu;
  • na teren zakładu nie są wpuszczane osoby z zewnątrz oraz osoby bez odpowiedniego przeszkolenia sanitarnego;
  • pracownicy biurowi są oddelegowywani do pracy zdalnej aby ograniczyć całkowitą liczbę osób w jednym miejscu;
  • kurierzy oraz kierowcy zostali dodatkowo przeszkoleni z zakresu higieny i bezpieczeństwa sanitarno-epidemiologicznego oraz zostali wyposażeni w zestawy rękawiczek jednorazowych oraz płynów do dezynfekcji kierownicy czy klamek;
  • zawieszone zostały dostawy do szpitali, przychodni i innych placówek medycznych o podwyższonym ryzyku występowania koronawirusa.

Pamiętajmy także, że cateringi dietetyczne zaopatrują się w towar w hurtowniach i bezpośrednio od lokalnych producentów. Nie ma więcej obawy przed niedoborami jakich doświadczamy na półkach sklepowych.

Na chwilę obecną nie ma powodów do paniki, a sam koronawirus nie wyrządził w Polsce większych szkód niż chociażby coroczna sezonowa grypa. Podkreślamy, że należy skupić się przede wszystkim na odpowiedniej higienie i prowadzić tryb życia zgodny z zaleceniami Ministerstwa Zdrowia. Nieodzownym elementem odpowiedniego trybu życia jest zdrowe odżywianie. Pamiętaj o swojej codziennej porcji warzyw i owoców (jedz je 5 razy dziennie!) i dużo pij (najlepiej 2,5 litra wody dziennie). Jednak gdyby ktoś chciał pójść o krok dalej i poczuć się jeszcze bezpiecznie, wskazujemy na możliwe alternatywne środki, w tym na zamawianie gotowego jedzenia online lub robienie zakupów w internetowych sklepach spożywczych, zamiast stacjonarnych. W sklepach internetowych towarów jeszcze nie zabrakło.

Źródła:

https://www.health.harvard.edu/blog/as-coronavirus-spreads-many-questions-and-some-answers-2020022719004#q9

https://www.huffpost.com/entry/coronavirus-food-what-to-know_l_5e600d6bc5b644545ea4913b

https://www.marketwatch.com/story/if-the-coronavirus-spreads-in-america-food-delivery-companies-could-see-a-surge-in-demand-are-they-ready-2020-02-28

https://www.cdc.gov/coronavirus/2019-ncov/about/transmission.html

https://www.gov.pl/web/zdrowie/co-musisz-wiedziec-o-koronawirusie

Autor

Znajdź idealnie dopasowaną dietę pudełkową

PRZECZYTAJ TAKŻE:
Blog Cateromarket jest miejscem spotkań osób zainteresowanych tematyką zdrowego żywienia i wpływem właściwego odżywiania na nasze zdrowie i codziennie samopoczucie. Celem bloga jest zmuszenie Czytelnika do refleksji i poszukiwania własnej drogi do zdrowia i życiowej równowagi. W tym celu publikujemy treści Autorów różnych środowisk, nierzadko mających sprzeczne poglądy. Łączy ich natomiast wspólne przekonanie - wszyscy wierzą, że właściwe odżywianie jest głównym fundamentem zdrowia. Treści na naszym blogu służą pozyskaniu inspiracji do działania i nie mogą zastępować porady lekarza. Cateromarket ani Autorzy nie ponoszą odpowiedzialności za sposób w jaki Czytelnicy wykorzystują informacje zawarte na stronie.